Ustawa o zdrowiu publicznym i Narodowy Program Zdrowia dają szansę na poprawę wskaźników dot. stanu zdrowia i przedwczesnej umieralności, które wciąż są w Polsce gorsze niż w krajach zachodniej Europy – przekonuje wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera.
Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie apeluje do wszystkich lekarzy, którzy otrzymali wezwanie do zapłaty kosztów "nienależnej refundacji". Samorząd stoi na stanowisku, że opłaty zostały naliczone niesłusznie i oferuje lekarzom pomoc prawną.
O przyjęcie ustawy o in vitro zaapelowali w środę do Senatu profesorowie z Białegostoku, którzy byli w zespole, który ponad 27 lat temu doprowadził do pierwszych w Polsce narodzin dziecka poczętego metodą zapłodnienia pozaustrojowego.
Premier Ewa Kopacz wyraziła we wtorek nadzieję, że wynik głosowania w Senacie nad ustawą regulującą zasady zapłodnienia pozaustrojowego in vitro nie będzie niespodzianką i że senatorowie PO zagłosują za tą ustawą. Ustawa o leczeniu niepłodności będzie najważniejszym punktem rozpoczynającego się trzydniowego posiedzenia Senatu.
- Dotychczas koncentrowaliśmy się na medycynie klinicznej, na chorobie, na szpitalu. Teraz pora, aby mówić także tym, w jaki sposób chorobom zapobiegać - podkreśliła wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera, która przygotowała projekt ustawy o zdrowiu publicznym, przyjęty we wtorek przez rząd.
Ustawa ma stworzyć mechanizmy pozwalające na poprawę stanu zdrowia społeczeństwa, m.in. poprzez lepszą profilaktykę i promocję zachowań prozdrowotnych.
Ciała 56-letniej kobiety, która zmarła podczas opalania, nie pozwolono przez kilka godzin zabrać z balkonu. Wszystko przez nieprawidłowo wypełnioną kartę zgonu – informuje TVN24.
Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że ustawa o in vitro powinna być przyjęta przez senatorów jak najszybciej. Zapewniła, że Sejm zdąży z zakończeniem procesu legislacyjnego tak, by ustawa ta została podpisana jeszcze przez prezydent Bronisława Komorowskiego.
Ustawą o in vitro ma zająć się w tym tygodniu Senat. Według SLD, senatorowie PO robią wszystko, by jej nie przyjąć.
Właścicielka kilku aptek, jej konkubent – ordynator jednego z oddziałów szpitala w Kutnie oraz pracownica apteki staną przed sądem. Wszyscy oskarżeni są w sprawie dotyczącej realizacji ponad 350 podrobionych recept.
Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek,
zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.