Według orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie P. i S. przeciwko Polsce, nasz kraj naruszył Europejską Konwencję Praw Człowieka. Sprawa dotyczyła trudności napotykanych przez nastolatkę, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, w uzyskaniu dostępu do aborcji, w szczególności ze względu na "brak jasnych ram prawnych i kunktatorstwo personelu medycznego". Wyrok nie jest prawomocny.